MENU

Sesja z lampą RGB – Za kulisami sesji zdjęciowej z Cztery Kadry

Sesja z lampą RGB – Za kulisami sesji zdjęciowej z Cztery Kadry

Jak zrobić kreatywną sesję zdjęciową w domu?

Zdecydowanie nie jestem typem gadżeciarza, który tonie w sprzęcie. A jak przychodzi mu zrobić sesję to ma stos opcji do wyboru. Jestem minimalistką, która lubi lekki i mały sprzęt – bo dla mnie liczy się efekt! Głodna sesji z powodu zbyt długiego siedzenia w domu, postanowiłam to zmienić i tak lampa MiLED RGB 198 marki Quadralite, trafiła w moje ręce. Sesja z lampą RGB, co z tego wyszło?

Kocham łatwe rozwiązania, gdzie efekt końcowy to uśmiech na twarzy osoby po drugiej stronie obiektywu. Nie jestem fotografem, który ma więcej sprzętu niż pomysłów na zdjęcia. Jednak i pomysły się skończyły przez siedzenie w czterech ścianach. Co robić jak sytuacje nadzwyczajne nie pozwalają nam wyjść z domu? Jak urozmaicić czas gdy za oknem pada deszcz? Co wykombinować, kiedy jest ponuro, zimno i nieprzyjemnie? Idąc pod prąd postanowiłam zacząć eksperymentować w domowym zaciszu – z nową zabawką – lampą!

Paleta barw czyli jaką lampę RGB wybrać?

Realizacja miała miejsce na ok. 20m2 bez studia czy wielkiej przestrzeni. Mając do dyspozycji kanapę, ścianę i dywan miałam okazję po raz pierwszy wykonać portrety z użyciem lampy RGB. Sama, na własnej skórze chciałam się przekonać, że za pomocą odpowiedniego oświetlenia (i tak, takiego małego, które mieści się w ręce) uzyskam kreatywny efekt nie wychodząc domu. Jeden przycisk i voila! Panel LED posiada 198 diod i 9 predefiniowanych efektów świetlnych. Dodatkowo ma bardzo dobrą reprodukcję barw Ra>96. Co to oznacza? W rezultacie otrzymujemy wyjątkowy wskaźnik oddania barw i zarazem naturalne źródło światła, bez zbędnych parasolek czy sofboxów. Osobiście, zakochałam się w tym świetle od pierwszego wejrzenia!

Krok następny (chyba głównie do tego, ta lampa została stworzona – KOLORY. A te kocham ponad wszystko! (Odwzorowuje niemal każdy kolor światła w przestrzeni RGB!) Temperatura barwowa ma zakres od 3200 K do 5600 K! Początkowo lekko dosłownie muśnięte podświetlenie na skórze, efekt zachwycający.

Następnie chcąc poeksperymentować jeszcze więcej zmieniałyśmy kolory uzyskując unikalne efekty. Wiele z nich skojarzyło mi się z filmowymi efektami. Przypadek? 😉

 

Kolejnym setem było umiejscowienie lampy za Gosię, tak by kolory padające z lampy stanowiły tło zdjęć – strzał w 10!

 

i już ostatnim, nieco cieplej – lampa tuż przed w towarzystwie mieniącego się tła.

Efekt:

Podsumowując, miałam niesamowitą frajdę robiąc kolejno zdjęcia. Z Gosią spędziłam ok 2h i bateria lampy spokojnie wystarczyła na cały przebieg sesji. Jest niesamowicie łatwa w użyciu, a największym jej aspektem jest mobilność – mała i lekka. Dodatkowo, może być wykorzystywana, jako power bank! Chciałam Wam pokazać, że mając do dyspozycji nawet 20m2 można zrobić coś wyjątkowego 🙂 Ps. Myślę, że wykorzystam ją przy wielu sesjach, jako dodatkowe źródło światła.

O.

 

Comments
Add Your Comment

CLOSE